Odpowiedź:
Moim zdaniem nie chodzi tu tylko o śmierć fizyczną, ale także o śmierć duchową. Rozumiem to jako życie z naszym Panem, a życie w ciągłym grzechu. Grzech sprawia że z dnia na dzień umieramy coraz bardziej,zaś Pan Bóg daje nam życie wieczne. Można umrzeć i nadal żyć - Fizycznie żyjemy, a jesteśmy martwi w środku bo słuchamy tylko głosu szatana. W takich sytuacjach powinniśmy wejść na ścieżkę miłości, czyli ponownie przybliżyć się do Chrystusa, aby żyć. Powinniśmy modlić się, iść do spowiedzi, posłuchać głosu Boga i mu przede wszystkim zaufać,poniewaz to tylko sprawi że będziemy ciągle rozkwitać i żyć.
Wyjaśnienie:
To tylko takie moje skromne zdanie więc no