Uważam że miłość usprawiedliwia prawie wszystko, w tym kłamstwo.
Zachowanie żony było uzasadnione ponieważ chciała poprawić humor swego męża, jego radość z 'powrotu do zdrowia' była dla niej najlepszym co mogło się wydarzyć.
Nie pochwalam tego zachowania, ale dla ukochanej osoby trzeba się poświęcić.